stycznia 31, 2015

~88 Winter Madness

~88 Winter Madness
Witajcie! Co tam u Was? Gdy obudziłam się dziś rano pogoda bardzo mnie zaskoczyła. Wszystko zostało pokryte pięknym, zimowym puchem i krajobraz znów zaczął zachwycać. Uwielbiam zimę! Jest wtedy tak magicznie.
Zaczęły się u mnie już ferie, cudownie jest trochę odpocząć i podładować energię przez te dwa tygodnie. Aktualnie czekam także na przesyłki z magazynami z USA i Japonii. Tym osobom wysłałam słodycze z Polski i książkę. Mam nadzieję, że szybko je dostanę. To będzie Seventeen i Teen Vogue. Wiecie jak uwielbiam zagraniczne magazyny, dlatego tym bardziej nie mogę się doczekać. ♥
W tej stylizacji chciałam Wam głównie pokazać buty, które niedawno zamówiłam ze sklepu internetowego Deezee. Przyszły bardzo szybko, więc już dziś mogłam je ubrać. Są to zwykłe czarne botki. Chciałam kupić buty na wyższym obcasie, ale stwierdziłam, że jestem na nie za wysoka. Takie właśnie mają problemy wysocy ludzie. :D Komin jest bardzo delikatny, dostałam go na święta kilka lat temu. Chciałabym także wspomnieć, że moja koszulka była tak naprawdę górą od piżamy, ale zrobiłam z niej ciuszek na co dzień. Zapomniałam wspomnieć także o zegarku z kotkiem! Była jeszcze biała wersja, ale czarny bardziej mi się podobał. Niestety jest już trochę zniszczony, ale nadal go uwielbiam.
Zdjęcia robiłam razem z siostrą.

stycznia 27, 2015

~87 Koszula od babci

~87 Koszula od babci
Witajcie! Co u Was? U mnie ostatnio spadło dużo śniegu, to bardzo fajna odmiana po tych roztopach. Mój rocznik ma teraz sezon 18-stek, ja mam swoją w lipcu, ale wcale mi się nie śpieszy. Najlepszym prezentem, jaki mogłabym sobie sprawić byłoby zdanie prawka lub jakaś podróż do odległego kraju. Nie musi być nawet odległy. Myślałam nad zorganizowaniem sobie noclegu poprzez serwis Coachsurfing, mogłabym nauczyć osobę, która udzieli mi schronienia gotowania jakichś polskich potraw. Wiem! Przywiozłabym mu pierogi... Cudzoziemcy powinni je polubić. Bardzo poważnie myślę o takiej podróży, nawet tylko na kilka dni. Myślę, że zobaczenie, jak żyją mieszkańcy tego kraju "od kuchni" byłoby niesamowitym doświadczeniem. Nagrałabym jakąś relację i przywiozła ze sobą masę zdjęć.
Co mam na sobie? Biały, długi szalik, który już pokazywałam, czarny płaszczyk i czarną spódnicę. Koszula tak naprawdę nie jest od babci, ale moja mama ją tak nazwała i już tak zostało. Z braku pomysłu, nadałam jej taki tytuł. Moim zdaniem ma bardzo ładne wzorki, ale jest trochę za duża. Pamiętam, jak kupowałam te buty, mój wujek stwierdził, że są bardzo wojskowe.
Zdjęcia robiłam... samowyzwalaczem. Cóż, spartańskie warunki, ale nie wyglądają chyba tak źle.

stycznia 23, 2015

~86 "Sukces według Teen Vogue"

~86 "Sukces według Teen Vogue"
Witajcie! Dzisiaj chciałabym pokazać Wam książkę mojej siostry. Właściwie nie mam pojęcia skąd ją ma, ale gdy ją zobaczyłam, stwierdziłam, że muszę się nią z Wami podzielić. Jej tytuł to: "Sukces według Teen Vogue. Praktyczne porady tych, którzy rządzą światem mody." Po jej przeglądnięciu stwierdziłam, ze to bardzo ciekawa propozycja dla tych, którzy interesują się modą. Ta książka zawiera mnóstwo zdjęć i są w niej całkiem fajne porady. Dość często staram się czerpać inspiracje z gazet, czy stron internetowych. Zwłaszcza Tumblr jest dla mnie kopalnią pomysłów, a taka papierowa wersja również może się nadać.

Hello! Today I want to show you my sister's book. Actually I have no clue from where it come from, but when I saw it, I came to the conclusion that I should share it with you. This book is called "The Teen Vogue Handbook". After reviewing it, I decided that this is a very interesting option for those who are interested in fashion. This book contains a lot of pictures and pretty cool tips. Quite often I try to draw inspiration from the newspapers, and websites. Especially Tumblr is my source of ideas, and the book about fashion can also be taken into account.


 Co nieco o blogerkach.

Słyszeliście o tej książce? A może znacie podobne propozycje?
Have you ever heard about this book? Or maybe do you know about other offers?

Dzisiaj post po angielsku, fajnie by było, gdybym mogła takie zawsze dodawać. ;)

stycznia 21, 2015

~85 Czy jestem introwertykiem?

~85 Czy jestem introwertykiem?
Ten post zawiera masę przemyśleń, jeżeli nie lubisz czytać moich wypocin, wówczas zapraszam Cię na inne moje posty. ♥

Jeżeli znacie mojego bloga od początku, na pewno pamiętacie, że kiedyś prawie wcale nie dodawałam moich zdjęć, zwykle stylizacje były "robione" na kimś. Teraz trochę się to zmieniło, z czego się bardzo cieszę. Skąd taki temat? Długo nad tym rozmyślałam i stwierdziłam, że napiszę o pewności siebie i o byciu introwertykiem. Pozwólcie, że zacytuję: "Introwertyk to nieśmiały samotnik, który nie potrafi nawiązywać relacji, mrukliwy odludek, który boi się wyjść do ludzi – tak często myślimy. " Możliwe, że macie takie momenty w swoim życiu, w którym wydaje Wam się, że wszystko idzie źle, Wasze włosy wyglądają nie tak, jakbyście chcieli, nie macie takich ciuchów, jakie pokazują kolorowe gazety, lub po prostu jesteście niepewni wszystkiego, co Was otacza. Ale co zrobić, gdy takie momenty się powtarzają i w kółko dzieje się to samo? Gdy ciągle brakuje Wam pewności siebie, w myślach macie miliony idealnie poukładanych zdań, ale mówicie ludziom tylko kilka słów. Gdy wiecie, że coś byście zrobili, ale nie byliście pewni, czy to byłoby właściwe, gdy Wasz głos jest znacznie cichszy od głosu innych i wszyscy mają Was za nieśmiałych i małomównych? Czyż w takich momentach nie uważamy, że to ludzie są naszymi wrogami? Powiem Wam szczerze, że nigdy nie będzie tak, jakbyśmy chcieli, ale też nie uważam, że taka osoba, jak ja w ogóle ma prawo mówić o tym, czym jest pewność siebie. Ja o pewności siebie nie mam bladego pojęcia, z własnego doświadczenia wiem, że wszystko jest możliwe, ale ciężko jest się otworzyć, od tak. Dlaczego tak się dzieje? Zwykle jest to spowodowane pewnymi sytuacjami z dzieciństwa, które wywarły na nas ogromne wrażenie i odbiły się w naszej psychice na zawsze. Nie będę wchodziła w szczegóły, ale gdy byłam młodsza miałam kilka takich sytuacji. Żeby nie zrobiło się zbyt osobiście mogę wspomnieć tylko, że mój brak pewności siebie był spowodowany tzw. dysmorfobią. Oczywiście, nie chodziłam do żadnych psychiatrów, po prostu sama to stwierdziłam, a może sobie to wmówiłam? Po prostu musiałam jakoś wytłumaczyć moją nieśmiałość. Poza tym, zastanówmy się, czy jakiekolwiek tabletki mogłyby pomóc komuś o tej dolegliwości? Przecież nie zmienią tego, co widzimy w lustrze. Chyba, że dotknięci tą dolegliwością będą chodzili wiecznie naćpani jakimiś rozweselającymi proszkami. Nie miałam zamiaru chodzić na żadne terapie, chciałam poradzić sobie sama. Czy mi się udało? Nie wiem, ale jestem pewna, że ludzie którzy nas otaczają, nie są naszymi wrogami i nie są tacy źli, jak nam się wydaje. Myślicie, że kiedyś ludzie nie mieli dysmorfobii? Tzn. wtedy, gdy nie było Internetu i telewizji i nikt nie miał kompleksów? Teraz, czasami, gdy widzimy jakąś piękną osobę, od razu chcielibyśmy tak wyglądać! Nie ma nic złego w komplementowaniu, ale przecież wygląd to nie wszystko.. Owszem, mogłabym tak powtarzać, ale i tak wszyscy dobrze wiemy, że pierwsze na co ludzie zwracają uwagę u nowo poznanej osoby to jej uśmiech, oczy, nos, brwi, włosy, twarz, sylwetka... Więc nie powiem, że wygląd to nie wszystko, bo wygląd jest bardzo ważny. Niestety, nawet przed tym, jak coś powiemy od razu możemy zostać zaszufladkowani. Przykre, ale w końcu, je się oczami. W naszych czasach ciężko jest być pewnym siebie, zawsze znajdzie się ktoś, kto nigdy nie będzie zgadzał się z naszym zdaniem, ktoś, kto będzie chciał nam dokopać i tylko czekał na nasz upadek. Ciężko jest stwierdzić, czy jest się introwertykiem, czy ekstrawertykiem, a może czymś pomiędzy.
Ten blog jest dla mnie odskocznią, prowadziłam już ich całkiem sporo, ale ten jest dla mnie czymś więcej. Czymś w rodzaju osobiście dobranej terapii przez takiego introwertyka jak ja... Nie możemy bać się mówić o tym, co czujemy. Jeżeli uznają nas za wrażliwca, nie przejmujmy się tym, to nie prawda, że mają szansę tylko Ci, którzy są największymi twardzielami. Po prostu żyjmy, według własnego planu, albo...bez planu. Żyjmy, bo żyje się tylko raz, czy jako introwertyk, czy ekstrawertyk, po prostu jako człowiek.
Chyba, że macie np. nieśmiałego psa lub kota, to wtedy pozdrówcie go ode mnie. Moja Daisy jest płochliwa i boi się wszystkiego, co "dziwne", ale ugryźć obcego i poszczekać na inne psy to ona świetnie potrafi. :'D
Lepiej myśleć pozytywnie?

stycznia 18, 2015

~84 Martensy i szorty

~84 Martensy i szorty
Witajcie! Moja seria "Stylizacja co drugi post" wciąż się ukazuje, dlatego dzisiaj pora na outfit. :) Bardzo się cieszę, że udaje mi się dotrzymywać tego, co sobie postanowiłam w sprawie bloga i dziękuję mojej koleżance za robienie mi zdjęć i znoszenie mojego marudzenia. :'D
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje Martensy, mam je już dość długo i sprawiały na początku sporo problemów. Nie dało się w nich chodzić, ponieważ strasznie obcierały nogi, ale teraz jest już w porządku. Teraz są bardzo wygodne, musiałam je po prostu rozchodzić. Tak to jest z długimi butami, a właściwie chyba z każdymi. Kupiłam je przez Inteternety. ;) Mimo, że wiele butów kupowanych w Internecie ma zwykle zły rozmiar, albo kolor, ja najdziwniejszą sytuację z butami miałam w zwykłym sklepie. Podczas mierzenia kozaków (bardzo mi się podobały, a był to ostatni rozmiar) trafiłam na gwóźdź. Tak, właśnie, w moim bucie był gwóźdź.. Nie wiem, czy producenci planowali na kogoś zamach, ale gdybym go nie zauważyłam, dosłownie przebiłabym sobie stopę.. Teraz już zawsze sprawdzam, czy przypadkiem w mierzonym bucie nie ma jakiegoś gwoździa, albo innego cuda. :D Niestety, nie mogłam już kupić tych pięknych butów.
Poza tym, szorty wybielone wybielaczem, kurtka z C&A i okolice Sanoka.
A co u Was? Ja byłam wczoraj na 18-stce koleżanki i spotkałam tam dziewczynę, która uwielbia moją siostrę. Dziwna sytuacja, nie wiedziałam, ze ma fanki haha.

stycznia 13, 2015

~83 Bransoletki dla dzieci?

~83 Bransoletki dla dzieci?
Cześć! Gdy byłam w Wieliczce u rodziny, moje kuzynki nauczyły mnie robić bransoletki z małych gumek. Ostatnio wiele się o nich mówiło i stały się dość popularne. Pamiętacie jak kiedyś bardzo popularne były kombinacje z żyłek? Można było zrobić z nich także bransoletki. Ja kiedyś zrobiłam taką żyrafę i ananasa, miałam także pokrowiec na długopis. Byłam z nich strasznie dumna! To jest świetne, że mimo postępu technologicznego i tego, że coraz młodsze dzieci dostają telefon, niektórzy wolą spędzić wolny czas na tworzeniu bransoletek!
A to moje dzieła. Zrobiłam je za pomocą takiego szydełka i formy. Moje kuzynki miały także sporo różnego rodzaju gumek, w paseczki, kropeczki, takie wypukłe, jakieś poskręcane. Jeszcze, gdyby nauczyły się robić obudowę na telefon, to chętnie bym je o to poprosiła!


Lubicie własnoręcznie robić biżuterię? A może robiliście kiedyś takie bransoletki?

stycznia 09, 2015

~82 W czarnym kapeluszu

~82 W czarnym kapeluszu
Witajcie! Gdy wymyślałam tytuł do tego posta, od razu przypomniała mi się piosenka Dżemu - "Poznałem Go po czarnym kapeluszu". Od razu zachciało mi się ją nucić! Ogólnie to czasami nie wiem jak je nazywać, bo nie chcę, aby były zbyt długie, ale za krótkie też nie powinny być...
Śnieg, wiatr, śnieg, wiatr...Pogoda nie sprzyjała i wcale nie pomagała nam w sesji. Wiatr porwał nam aż dwa kapelusze,a śnieg zasypał mój płaszcz. Mimo to, cieszę się z takiej ilości tego białego puchu, ma w sobie coś magicznego, coś co sprawia, że mamy ochotę ulepić bałwana, tak jak wtedy, kiedy byliśmy dziećmi. Oby na feriach również było tak zimno, w pozytywnym tego słowa znaczeniu! Wiadomo, ze nikt nie lubi odśnieżać rano drogi przed wyjazdem do pracy, wstawać o 6, gdy na zewnątrz jest niezbyt przyjemnie i jeszcze wychodzić o tej porze z domu zawiniętym szalikiem jak bałwan. Ja najchętniej całą zimę zrobiłabym wolną i zapadła w sen zimowy. :'D
A teraz idę cieszyć się z dzisiejszego piątku, obejrzę kolejny odcinek Breaking Bad, opatulę się kocykiem, poczytam z herbatką w ręce i pogram w moją ulubioną simową rodzinkę, czyli typowy, zimowy piąteczek, spędzony przez leniwca uwielbiającego spać, czyli mnie. Poważnie! Gdybym mogła wybrać, jaki chcę zostać zwierzakiem, zostałabym kotem, albo nietoperzem.
Podziękowania dla Marty za przygotowanie tych zdjęć. No i ogólnie, za pomoc w prowadzeniu bloga, bo ona chyba stała się moim nowym "menadżerem". :D

stycznia 07, 2015

~81 Rysunkowa aktualizacja 2 i co wysłać zagranicznemu znajomemu

~81 Rysunkowa aktualizacja 2 i co wysłać zagranicznemu znajomemu
Witajcie! Ku mojemu zdziwieniu nie tak ciężko mi się dziś wstawało, a to już spory sukces, ponieważ uwielbiam spać. :) Zwłaszcza po tak długiej przerwie, ciężko przywyknąć do wstawania. Pocieszam się jednak tym, że od początku lutego mam ferie.
Jak wiecie, uwielbiam rysować, mimo, że moje obrazki nie są idealne, to sprawia mi ogromną radość. Ale nigdy nie zmuszam się do rysowania, rysuję tylko, gdy mam wenę. Zdarza się, że o 2. w nocy wezmę kartkę i coś naszkicuję, ale tylko wtedy, gdy nie jestem zbyt leniwa, by wstać. :D
Sherlock i Dr Watson z serialu Sherlock. Ja i moja siostra jesteśmy fankami tej produkcji.

stycznia 03, 2015

~80 Zimowo

~80 Zimowo
Witajcie! Nadal jest zimno i śnieg wciąż trochę prószy. Lubię taką pogodę, ale gdyby jeszcze usunąć wiatr, to byłoby idealnie! Wybrałam się dziś z Martą na małą sesję zdjęciową. Wykorzystałam do niej m.in. morski płaszczyk z futerkiem. Efekty możecie znaleźć poniżej. Śnieg naprawdę dodał im klimatu, za to własnie uwielbiam zimę! Długo zajęło mi zdecydowanie się na ten płaszcz, ale myślę, że wygląda całkiem fajnie, a buty mojej mamy są trochę za duże, ale na zdjęciach chyba tego nie widać, co o nich sądzicie?

INSTAGRAM

Copyright © 2016 lady-aria.blogspot.com , Blogger